Nazw dni tygodnia i miesięcy używamy codziennie i rzadko się nad nimi zastanawiamy. Tymczasem większość z nich to dawne, dla przodków oczywiste określenia: liczebniki, nazwy roślin albo opisy prac w polu. Sprawdzamy, co kryje się za każdą z nich.
Dni tygodnia, które po prostu się liczy
Pięć z siedmiu polskich nazw dni tygodnia to w gruncie rzeczy numeracja albo opis położenia w tygodniu. Dzięki temu łatwo je zapamiętać.
- Poniedziałek – dosłownie „dzień po niedzieli”. Człon po i dawna forma słowa „niedziela” są w nim dobrze widoczne.
- Wtorek – od staropolskiego słowa „wtóry”, czyli drugi. Przymiotnik żyje do dziś w wyrażeniu „po raz wtóry”.
- Środa – nazwa wskazuje na środek tygodnia. Tak ją zwykle tłumaczą słowniki etymologiczne.
- Czwartek – po prostu czwarty dzień tygodnia.
- Piątek – dzień piąty.
Zwróć uwagę, że ta numeracja zaczyna się od poniedziałku. Wtorek jest drugi, czwartek czwarty, piątek piąty. Polacy od dawna myślą więc o tygodniu jako o ciągu zaczynającym się w poniedziałek, mimo że w niektórych krajach tydzień tradycyjnie zaczyna się od niedzieli.
Sobota i niedziela – nazwy z tłem religijnym
Dwa dni weekendu mają inną historię niż reszta tygodnia.
Sobota to nazwa pochodząca ostatecznie od hebrajskiego słowa „szabat”, oznaczającego dzień odpoczynku. Do polszczyzny trafiła prawdopodobnie przez łacinę (sabbatum) i język czeski. Podobnie brzmią nazwy tego dnia w wielu językach europejskich.
Niedziela jest nazwą wyjątkowo przejrzystą: to dzień, w którym „nie działa się”, czyli nie pracuje. Pierwotnie określała po prostu dzień wolny od pracy. Ciekawostka: w innych językach słowiańskich ten sam dzień nazwano inaczej. Rosyjskie воскресенье nawiązuje do zmartwychwstania, a nie do odpoczynku.
Miesiące nazwane od przyrody
Polskie nazwy miesięcy różnią się od tych, których używa większość Europy. W wielu językach spotkamy nazwy wywodzące się z łaciny, a w polskim dominują rodzime słowa związane z porami roku i przyrodą.
- Kwiecień – miesiąc, w którym zaczynają kwitnąć rośliny.
- Lipiec – czas kwitnienia lip.
- Wrzesień – kojarzony z kwitnącym wrzosem.
- Listopad – miesiąc, w którym drzewa gubią liście, czyli liście opadają.
Przy nazwie czerwiec badacze podają kilka wyjaśnień. Najczęściej wymienia się dawny barwnik koloru czerwonego uzyskiwany z owadów zwanych czerwcami albo czerwienienie się dojrzewających owoców. Nie ma tu jednej, całkowicie pewnej odpowiedzi, więc warto traktować te tłumaczenia jako najbardziej prawdopodobne, a nie ostateczne.
Miesiące związane z pracą i pogodą
Część nazw pokazuje, jak mocno dawny kalendarz był związany z rolnictwem i aurą.
- Styczeń – według popularnego wyjaśnienia nazwa wiąże się ze „stykaniem się” starego i nowego roku. Pojawiają się też inne propozycje, więc to nie jest rozstrzygnięte w stu procentach.
- Luty – od przymiotnika „luty”, czyli surowy, srogi. Określał miesiąc ostrych mrozów.
- Sierpień – od sierpa, narzędzia używanego do żniw.
- Październik – od paździerzy, czyli odpadów powstających przy obróbce lnu i konopi. Właśnie jesienią wykonywano te prace.
- Grudzień – od grudy, czyli zmarzniętej, twardej bryły ziemi.
Marzec i maj – ślady łaciny
Nie wszystkie nazwy są rodzime. Marzec wywodzi się od łacińskiej nazwy miesiąca poświęconego bogu Marsowi (Martius), a maj od łacińskiego Maius. To pozostałość rzymskiego kalendarza, który przez wieki wpływał na kulturę europejską. Te dwa miesiące w polszczyźnie wyraźnie odstają od reszty: nie opisują pogody ani prac, tylko odwołują się do dawnych rzymskich nazw.
Jak to wykorzystać na co dzień
Znajomość pochodzenia nazw ułatwia zapamiętywanie, a przy okazji pozwala lepiej zrozumieć dawny rytm życia. Warto pamiętać o kilku rzeczach:
- Nazwy dni od poniedziałku do piątku możesz traktować jak liczenie: pierwszy po niedzieli, drugi („wtóry”), środkowy, czwarty, piąty.
- Nazwy miesięcy często mówią, co działo się wtedy w przyrodzie: kwitły lipy, opadały liście, zamarzała ziemia.
- Etymologia bywa sporna. Jeśli potrzebujesz pewnych informacji, na przykład do pracy szkolnej, sięgnij do słownika etymologicznego języka polskiego albo poradni językowej.
Okazuje się więc, że kalendarz zapisany w naszych słowach to mały opis dawnego świata: liczenia dni, pracy w polu i obserwowania przyrody. Przy następnym spojrzeniu na kartkę z datą możesz się nad tym na chwilę zatrzymać.